W dniach 22-26.04.2009 r. w miejscowości Rudze na stawie Tęczak odbyła się kolejna edycja Cypryniady Zatorskiej.
W tegorocznych zmaganiach wzięło udział 20 zespołów z różnych stron Polski.
Po rejestracji zespołu wraz z Łukaszem Pszczelińskim z niecierpliwością czekaliśmy na losowanie. Umilając sobie czas oczekiwanie poznajemy się
z nowymi kolegami po fachu i witamy się ze „starymi” znajomymi. Czas szybko zleciał – losowanie.
Łukasz wylosował stanowisko nr. 18 na brzegu zawietrznym, ale tym się nie martwimy bo stali bywalcy tej wody mówili nam że ten wiatr długo się nie utrzymie. I tak też się potem stało.
Po dojechaniu na stanowisko losujemy kto z której strony będzie łowił. Ja obławiam lewą stronę, Łukasz prawą. Markery w dłoń i do pracy. Mój market zostaje na głębokości 1,7 metra, Łukasz łowi nieco głębiej na 2,3 metra. Postanawiamy nęcić mieszanką konopi i kukurydzy, jako zanęty użyliśmy Robinson Karp, Hi-Pro Carp Yellow Marcela i peletu rybnego również Marcela. Na okrase na markery rzucamy kilkanaście kulek zrobionych na mixie Marcela.
W nocy łowimy dwa wagowe karpie, w dzień biorą tylko małe karpiki, staramy się je wyeliminować ale nie udaje się nam to. Musimy się liczyć z tym, że na kilka brań małych karpi trafia się karp wagowy.
Po trzeciej dobie zawodów można śmiało powiedzieć, że mamy lidera. To para Stuglik – Madej. Regularnie łowią i mają znaczną przewagę nad resztą drużyn. My jednak nie poddajemy się i walczymy dalej, zostają jeszcze dwie doby łowienia i wszystko się może zdarzyć . Sobotni poranek daje nam kolejne rybki. Karpie czekają w workach na ważenie a my na informacje o wstępnej klasyfikacji. Wieczorem siedzimy do późna i zastanawiamy się jak ta ostatnia noc wpłynie na końcową klasyfikacje. Zmęczeni kładziemy się spać, trzeba się zregenerować by rano walczyć o pudło. Nasze senne plany około godziny 1.00 przerywa telefon.
Dowiadujemy się że para Kiszczak-Kościelnik łowiąca na stanowisku nr 8 łowi karpia o wadze 21.5kg.
Szybka kalkulacja i stwierdzamy że chłopaki spychają nas na piąte miejsce.
Noc nie przespana, adrenalina buzuje. Rano doławiamy dwa karpie, jednego spinamy. Słyszymy sygnał oznajmujący koniec zmagań.
Klasyfikacja końcowa :
1 m-ce para Stuglik-Madej, waga 109,60 kg
2 m-ce para Wywia-Koliszek , waga 60,34 kg
3 m-ce para Kiszczak-Kościelnik, waga 49.50kg
4 m-ce para Pszczełiński-Przesór, waga 48,24kg
5 m-ce para Gierek-Mrozik waga, 47,60kg
6 m-ce para Swakoń-Stawowczyk, waga 38,23kg
7
8 m-ce para Oleksy-Czekan, waga 27,70 kg
9 m-ce para Kajfasz-Kajfasz, waga 15,60 kg
10 m-ce para Derkacz-Opyrchał, waga 10,10kg
11 m-ce para Frątczak-Turczyn, waga 10.00kg
12 m-ce para Kubacki-Stępniewski waga 7,00kg
13 m-ce para Lipski-Hachyła, waga 4,60 kg
14 m-ce para Zając- Michał, Waga 3,80 kg
15 m-ce para Czort- Jękner, waga 3.20kg
Łącznie złowiono ponad 472 kg co jest imponującym wynikiem, niestety pięć zespołów nie miało ryby.
Zawody się skończyły, a karpie po raz kolejny pokazywały swoje humory
i nauczyły nas pokory.
Do zobaczenia koledzy na kolejnej edycji.
Marcin Przesór-Łukasz Pszczeliński Robinson Team Bielsko-Biała.